Warszawska Szkoła Nowej Ewangelizacji Matki Bożej Łaskawej

Świadectwa z kursu Emaus

Bóg pokazał mi, uświadomił i przekonał, że Jego Słowo jest prawdą. Zaprosił mnie do większej ufności w Jego Słowo. Wiem teraz, że Bóg sieje Słowo zawsze. Uspokoił mnie, nie muszę się martwić, że nie rozumiem jakiegoś Słowa, bo Bóg wszystko pokazuje w swoim czasie, najlepszym dla mnie i dla danej sprawy. Bóg pokazał mi też, że bardzo chce żeby moje serce było sercem gorejącym i że przez wiarę będzie w moim sercu kiedy pośle mnie do głoszenia braciom, że On prawdziwie żyje. Wiem to, bo Go spotkałam.

Agnieszka, lat 25

Bóg pomógł mi się wyciszyć i w spokoju poukładać pewne aspekty mojego życia. Pokazał mi jak wielką wartość ma Jego Słowo, czytanie go oraz dzielenie się nim.

Damian, lat 24

Uświadomiłam sobie wielkość Słowa Bożego, że właśnie dzięki Niemu otwierają mi się oczy i wtedy serce może z pełną mocą pałać miłością do Boga. Treści tego kursu pokazały mi także, że między mną a innymi osobami we wspólnocie musi stać Jezus, to On w swoim Słowie trzyma nas za rękę. Słowo jest w stanie rozbić w drobny mak bożki życia codziennego, które swoją "atrakcyjnością" przesłaniają mi Pismo i odbierają chęć czerpania pokarmu z kart Pisma. 

Marta, lat 18

Jezus Słowo otworzył mi oczy jak uczniom w drodze do Emaus. Jezus Słowo pokazał mi abym odrzuciła smutek, który przesłaniał mi Jego. Sprawa, z którą zmagałam się od kilku miesięcy zasłoniła mi oczy i stała się moim bożkiem. Jezus Słowo stał się dla mnie tym, który zniszczył coś co przeszkadzało mi na bliską relację z Nim, zniszczył to, aby budować nową mnie i nową, trwałą relację. Teraz widzę!

Uczestniczka kursu

Na tym kursie Bóg dał mi nową nadzieję, wlewając do mojego serca pokój, zapewniając mnie o swoim wsparciu i podźwiganiu w trudnych dla mnie chwilach. Otrzymałem również przez Jego żywe Słowo napomnienie, co do którego odnosi się przyczyna mojego smutku i moich problemów. I wiem i ufam Mu, że jeśli zastosuję się do tego, co mi pokazał, to zostanie zdjęty ze mnie ciężar nieszczęścia.

Mikołaj, lat 19

Bóg bardzo delikatnie dotykał mojego serca, spokojnie przychodził ze Swoim Słowem. Jezus powtarzał do mnie bardzo wyraźnie abym Jemu zaufała, abym swoje życie przeżywała w łączności z Nim. Był to czas zarazem piękny, ale i trudny. Bóg wezwał mnie do uporządkowania swojego życia, relacji. Powiedział mi, że będę musiała zmierzyć się z trudnościami, ale jednocześnie dał mi zapowiedź, że mnie w tym nie opuści. Chwała Panu!

Dominika, lat 25