Warszawska Szkoła Nowej Ewangelizacji Matki Bożej Łaskawej

Świadectwa z kursu Nowe Życie

Bóg pokazał mi, jak osoby świeckie mogą głosić chwałę Chrystusa. Jak dzięki wspólnotowej modlitwie otwiera się moje serce na Boga. Poczułem miłość Bożą oraz to, że sam kocham ludzi.

Sylwester

Dziękuję Bogu, że pozwolił mi usłyszeć o konkretnym i indywidualnym spojrzeniu na mnie, że historia zbawienia, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa dotyczą konkretnie mojej osoby. Dziękuję Bogu, że usłyszałem, jak ważne jest moje miejsce we wspólnocie i aktywność, do której przynagla mnie Pan Bóg przez kolejne nawrócenie.

Bogdan

Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy będą czytać moje świadectwo spotkania na tym kursie żywego Jezusa Chrystusa. Na początek powiem, że nie wiedziałem czego oczekiwać po nim.... Miałem wiele wątpliwości, bo ja spotkałem naszego Zbawiciela parę miesięcy wcześniej i zrobił ogromna rewolucję w moim życiu, oczywiście w pozytywnym znaczeniu. Tutaj utwierdził mnie, wzmocnił, pocieszył, ugruntował jeszcze bardziej moją wiarę i miłość do Niego. Wszystko dzięki Duchowi Świętemu. Zapraszam na ten kurs.

Krzysiek z Pragi Północ

Dziękuję Bogu za to, że dotknął bardzo mocno mojego serca. Dał mi poczuć, że kocha mnie taką jaką jestem, bez reszty i za darmo. Duch Święty dotknął mojego serca i rąk. Działał aby utwierdzić miłość Jezusa. Dziękuję. Chwała Panu.

Uczestnik kursu

Na niniejszych rekolekcjach rzeczywiście przyszedł do mnie sam Bóg. Utwierdził mnie w przekonaniu, że kocha mnie właśnie takim, jakim jestem. Z całymi niedoskonałościami oraz wadami, które posiadam. Ponadto odebrał ode mnie strach przed tym, co nowe, co czeka mnie w przyszłości. Duch Św. pocieszył moje serce i dał mi się i moc, które są niezbędne, aby proces nawrócenia nie zakończył się niepowodzeniem.

Przemek

Ja osobiście przekonałem się, że ewangelizacja własnej osoby jest bardzo ważna. Nawet, nie decydując się na aktywną, włączoną w działanie w grupie, ewangelizację bliźnich, skorzystam dla siebie – by w swoim otoczeniu móc świadczyć o Bogu. Ale żeby robić to dobrze, z czystym sumieniem, trzeba przyłożyć się do ewangelizowania siebie samego. To też będę się starał czynić, bo widzę, że droga staje się jaśniejsza.

Marek

Nie miałam ochoty tutaj przyjść jeszcze jakieś 3 tyg. temu. Uważałam, że powinnam weekend spędzić z dzieckiem i mężem, że to jest ważniejsze. Przyszłam tutaj, słuchałam Słowa Bożego, które nie było dla mnie zaskoczeniem, modliłam się, co wiele razy robiłam, śpiewałam, co też czynię często. Tak więc niby nic nowego dla mnie… A jednak. Spokój, pokój, jaki mam w sercu… dawno takiego nie miałam. Czy można bardziej ufać Bogu? Można, po tych 3 dniach czuję, że bardziej Jemu ufam. Czuję, że w moim życiu nie może się stać nic złego, bo Bóg mnie kocha. A jak się stanie to i tak mnie kocha i wyciągnie mnie z tego. Tyle razy powtarzano na tym kursie, że Bóg mnie kocha. Uwierzyłam i poczułam to. Teraz kolejne zadanie przede mną. Pokochać Go jeszcze bardziej, co najmniej tak mocno jak On mnie. Alleluja. Amen.

Alicja

Każdy człowiek nosi w sobie dramat, który go zniewala i ogranicza, kurs ewangelizacyjny „Nowe Życie” daje szansę, nadzieję na odcięcie się od tego ciężaru i zaczęcie nowego życia w duchu Bożej drogi. Dla mnie Bóg dał szansę na nową, pełną wolność i nadzieję na źródło do czerpania sił do TRWANIA.

Gosia

Pan Bóg poprzez kurs Nowe Życie pozwolił mi dokonać podsumowania mojego dotychczasowego życia, a poprzez spowiedź życia oczyścić z grzechów i w pełni nawrócić się oraz przede wszystkim umożliwił mi nowe życie w Duchu Świętym i uświęcającej łasce Bożej.

Joanna

Doznałam ulgi przebaczenia grzechu i bezgranicznej miłości, która ponownie otworzyła moje wcześniej zamknięte serce na Boga, Jego Miłość i na drugiego człowieka. Otrzymałam siłę do walki z grzechem i znoszenia trudu codziennego.

Aneta

Bóg mnie kocha osobiście. Bóg mnie zna, wie, co jest mi potrzebne. Nie przemienia mnie całego, ale powoli z delikatnością buduje nowa nowego człowieka. Dziękuję Bogu za ten kurs, która na nowo pokazał mi osobowego Boga Ojca, Jezusa i Ducha Św. To nie jest przypadek, że znalazłam się właśnie na tym kursie i z tymi ludźmi.

Emilia

Niedawno byłam na rekolekcjach Odnowy w Duchu Św., na których po raz pierwszy spotkałam Życie w Kościele. To był dla mnie początek nowego życia. Kurs „Nowe Życie” odkrył kolejne rzeczy, na które wcześniej nie zwróciłam uwagi, a przynajmniej nie rozumiałam ich do końca. Nadal jest tak wiele do poznania i zrozumienia. Z tego kursu najbardziej zapamiętałam i zrozumiałam wiarę. Wiem już, że nie mogę jej wypracować, ale że mogę się jej poddać. Na szczęście moja wiara nie zależy ode mnie, ale od BOGA.

Ewelina

Pan Bóg uświadomił mi, że nie od moich starań zależy jego miłość, że jego miłość jest stała i JESTEM JEGO UKOCHANYM SYNEM.

Piotr

Świadectwem moim jest sam Jezus Chrystus, który przyszedł do mnie i napełnił moje serce MIŁOŚCIĄ, której nigdy nie doznałam.

Grażyna

Największym odkryciem kursu Nowe Życie jest świadomość, że największym bogactwem, jakie mam, to darmowa miłość Boża, którą dostaję oraz łaska otwartości na przyjmowanie jej, mimo świadomości mojej własnej grzeszności.

Paweł

W kursie Nowe Życie odkryłam na nowo Boga, który nie zważa na moje grzechy, na okropne poczucie bezradności, ale w tej mojej słabości mnie umacnia. Doświadczyłam Boga, który przynosi nadzieję, dla którego nigdy nie jest dość, aby wylać na mnie ogrom swojej łaski i pokonać to, co zdaje się być nie do przezwyciężenia. Dziękuję Bogu za niezwykłe doświadczenie jedności i wspólnoty w gronie ekipy i uczestników kursu. Już bardzo dawno nie czułam się tak bezpiecznie, tak kochana, tak włączona we wspólnotę jak tu. Wzajemna troska ludzi o siebie, otwartość były poruszające i budujące. Za to działanie Boga, które wciąż mnie zaskakuje i łamie moje blokujące mnie schematy, za dar Ducha Świętego, który jeśli tylko Go przyjmę, otworzę się i o Niego proszę działa z mocą we mnie… CHWAŁA PANU!

Kinga

Kurs Nowe Życie dał mi możliwość przybliżenia się do Jezusa. Mimo że treści przekazywane podczas kursu były już dla mnie znane, bo uczestniczyłam ponad rok temu w Filipie, to przeżywałam je tym razem w zupełnie inny sposób. Widząc już, że Bóg mnie kocha, ale od tej miłości oddziela mnie grzech, od dłuższego czasu z pomocą Boga wyzbywam się po kolei wszystkich grzechów i zniewoleń, które uniemożliwiały mi otwarcie się na działanie Ducha Świętego. Przychodząc na ten kurs prosiłam Boga o otwarcie na Jego działanie, na Jego Słowo, ale przede wszystkim modliłam się o odwagę do głoszenia, że Jezus jest moim Panem. Przyjmuję tę prawdę w swoim sercu, wprowadzam ją z Bożą pomocą w swoje życie, ale nie mam odwagi do głoszenia tej prawdy światu. I od samego początku kursu Bóg przemówił do mnie słowami: „Wśród ludów będę chwalił Cię, Panie, zagram Ci wśród narodów”. Z piątku na sobotę miałam sen, w którym otrzymałam informację, że wstydem dla Pana jest moja „niepokora”. To prawda, chcąc głosić Dobrą Nowinę chciałam to częściowo robić na własną chwałę. Teraz wiem, że zanim nie oddam całej chwały Jezusowi nie będę dobrym narzędziem w Jego rękach. Ten kurs, zwłaszcza modlitwa o wylanie Ducha, pomógł mi otworzyć się na uwielbienie Boga.

Magda

Bóg przyszedł z niesamowitym pokojem do mojego serca.

Mikołaj

W moim życiu Bóg zrobił już wiele. Lecz na tym kursie zrobił coś co myślałem, że udało mi się zrobić już wcześniej. Sprawił, że wybaczyłem swojej byłej dziewczynie. Kilka miesięcy temu sprawił, że wybaczyłem wszystkim, tak mi się przynajmniej wydawało. Wybaczyłem rodzicom, siostrze, przyjaciołom… Ale jej tak naprawdę wybaczyłem dopiero na tym kursie. Dziękuję Ci, Tato.

Marek, lat 18

Bóg zmienił moje życie na lepsze, ponieważ mnie oczyścił z grzechów, których nie mogłam się pozbyć.

Ala, lat 53

Kurs Nowe Życie napełnił mnie nadzieją, wiarą. Co ciekawe są to dni spełniające moje najskrytsze oczekiwania, obdarowano mnie pokojem, szczęściem oraz wieloma innymi podarunkami, darami, które można otrzymać bez wysiłku, będąc tylko na tym spotkaniu. Chcesz odżyć, zacznij od tego kursu. Dziękuję za fantastyczną ekipę i wszystkich na tym kursie.

Agnieszka

Gdy kocham sercem pełnym drzazg braku przebaczenia sobie czy innym, to moja miłość rani... Dziękuję Ci Panie za ten czas i za to, że udzieliłeś łaski przebaczenia, a miejsca ran obmyłeś Swą Najświętszą Krwią... Tu w sposób fizyczny dałeś odczuć Swą obecność i dałeś mi Nowe Życie, którego nie boję się tak jak lękałam się dotychczasowego... Dziękuję, że jesteś teraz, kiedy opadają już emocje i że za każdym razem mówisz do mnie dziewczynko wstań - oprzyj się na Moim słowie, a to Ja cię podniosę... Chyba pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć, że Kocham i nie wstydzę się tego..

Agata, 27l.